Rozdział IV
Dojechali na miejsce. Wzięli z samochodu parę rzeczy. Kamery, skrzynkę z różnymi rzeczami, aby znaleźć obce ślady. Wszystko ustawili i poszli czuwać, jedno było na piętrze, a drugie na parterze. Pola słyszała w ciągu nocy jakieś głosy i chrapanie Maćka. Biedaczek nie dał rady. Wstała z łóżka poszła do drzwi, w których było słychać odgłosy, ale te drzwi były zamknięte. Zeszła na dół, tam nikogo nie było. Wróciła na górę i weszła do pokoju w którym siedziała wcześniej.
Zaczął się ranek. Zapytała Maćka czy coś słyszał, ale on twierdził, że była cisza. Spędzili w tym domu kilka nocy i za każdym razem było tak samo. W końcu powiedziała, że musi zostac sama w tym domu i może wtedy coś znajdzie. Zaczęła się noc i Pola znowu słyszała jakieś odgłosy, ale teraz na dole. Zeszła tam i na stole był wyryty napis: "W tym domu zawsze musi być tylko jedna osoba. Jeśli odkryjesz tajemnicę możesz tego pożałować.". Zadzwoniła po kolegów z pracy, aby sprawdzili jak został wyryty napis i czy zostały jakieś ślady. Niestety nic nie było. Jedyne co udało się ustalić to to, że wyryto napis nożem, którego się teraz już nie używa. Kolejnej nocy, chciała wejść do zamkniętego pokoju, lecz jej się nie udało. Każdej nocy słychać było głosy, aż pewnego dnia otworzyła drzwi i to co zobaczyła, było czymś niesamowitym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz